Kolejny tydzień tłumaczeń za mną, a licznik przetłumaczonych fragmentów wynosi już 165!
Im dłużej pracuję nad wybranym motywem, tym wyraźniej widzę, jak ogromne są różnice między językiem angielskim a polskim. Często muszę wykazać się niemałą kreatywnością, żeby pogodzić angielski styl z polską logiką. Bywa i tak, że wersja oryginalna nie ma większego sensu – wtedy robię wszystko, by moje tłumaczenie brzmiało logicznie i naturalnie dla polskiego użytkownika.
Mimo wszystko jak na razie mam z tego niezłą frajdę – o dziwo, tłumaczenia działają na mnie odprężająco! Przede mną kolejne setki fraz do przetłumaczenia, więc działam dalej.


Leave a Reply